Zdzisław Pawlicki

This was published in the following publications on 03.08.2012:
Express Ilustrowany

<p>Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 24 lipca 2012 r.<br />po długiej chorobie odszedł nasz kochany Tatuś i Dziadek<br />Ś+P<br />ZDZISŁAW PAWLICKI<br />Pogrzeb odbędzie się w dniu 7 sierpnia 2012 r. (wtorek)<br />o godz. 11.30 na cmentarzu katolickim Doły w kaplicy św. Wincentego.<br />Pogrążona w smutku<br />CÓRKA z RODZINĄ</p>

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 24 lipca 2012 r.
po długiej chorobie odszedł nasz kochany Tatuś i Dziadek
Ś+P
ZDZISŁAW PAWLICKI
Pogrzeb odbędzie się w dniu 7 sierpnia 2012 r. (wtorek)
o godz. 11.30 na cmentarzu katolickim Doły w kaplicy św. Wincentego.
Pogrążona w smutku
CÓRKA z RODZINĄ

Beach

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user

nieznajoma


13yrs

Image chosen by user
<p>dziadek Zdzisiek</p> <p>On zawsze dziarski,pełen humoru,tryskającej energii,wdzięku, którym czarował kobiety, ostatnio nie mógł już normalnie chodzić,jeść,​rozmaw​iać.To naprawdę przykre widzieć jak uchodzi życie z kogoś,kto rzeczywiście potrafił się nim cieszyć. Nie interesował go komfort,obrastanie w dobra materialne.Dla niego liczyło się po prostu BYCIE teraz,zawsze w otoczeniu bliskich.Istotna była rodzina,przyjaciele, ale tez spacer w lesie,kieliszek wódki i kawałek dobrej,polskiej kuchni na talerzu.Zdzisiek bardzo przeżył rozstanie z Babcią cztery lata temu.Mimo historii o tłuczonych talerzach,wszyscy wiedzieli,że bardzo się kochali.Dzielili ze sobą nie tylko 60 lat wspólnego życia,ale tą samą szczodrość serca,optymizm,wiarę w nowe pokolenia.Witali nas zawsze z otwartymi ramionami,dawali nam bezwarunkowa miłość,zachętę do działania,​realizowa​nia marzeń. W trudnych chwilach życia będziemy mogli zawsze dosłyszeć dopingującego nas Zdziśka 'Nie daj się!Do przodu!Za łeb go i już...'Takimi chciał nas widzieć,bo sam był człowiekiem walecznym,bojowym.​P​odporucznik nie tylko literalnie walczył w czasie wojny,odbił babcię z wiezienia ale, także,nie poddawał się w tej walce prozaicznej z codziennymi problemami.​Podziwia​ła go zawsze mama,która odziedziczyła po nim zaradność i opór.Dbał o całą rodzinę,wyrabiał po nocach swetry,szykował dziesiątki weków na zimę.Moją proustowska magdalenką byłby kawałek sernika dziadka,którego nie da się już powielić.Najlepszym dowodem na siłę charakteru dziadka jest fakt,że się nie poddał łatwo chorobie i starczym latom.Trzy razy zmieniał rozrusznik po zawale ale nie przeszkodziło mu odwiedzić mnie za granicą. Bojownikiem pozostał do końca. Gdy ciało się kurczyło i słabło, przy życiu,trzymało go pragnienie zobaczenia swojej prawnuczki-Helenki!​​Zdążył się jeszcze z nią przywitać,wymienić uśmiech,pogłaskać.​D​ziękuję Dziadziuś,za to,że na nas poczekałeś,za Twoje dobre serce,wsparcie,mocny uścisk na drogę. Spoczywaj w spokoju u boku Babci.Kochamy Cię.</p>


13yrs

End of content

No more pages to load