Jacek Opaliński

This was published in the following publications on 09.05.2018:
Nowosci

„I nie umiera ten, kto trwa w pamięci i sercach żywych…”
Karol Wojtyła
Z ogromnym smutkiem i głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o odejściu naszego kolegi
Jacka Opalińskiego

Na zawsze pozostanie w naszej pamięci
jako wspaniały Człowiek i Przyjaciel. Niezwykle dobry, koleżeński i uczynny. Zawsze radosny, uśmiechnięty. Opuścił nas za wcześnie…
Żegnaj Jacku, będzie nam Ciebie brakowało!
Rodzinie i najbliższym
składamy wyrazy współczucia i żalu,
łączymy się z Wami w bólu.

Zarząd i pracownicy Tikkurila Polska S.A.

Beach

„Śpieszmy się kochać ludzi, Tak szybko odchodzą”
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 5 maja 2018 r. zmarł po ciężkiej chorobie Opatrzony Sakramentami Św. kochany Mąż, Tata, Syn, Zięć, Brat, Szwagier, Wujek, Kuzyn, Przyjaciel i Kolega

ś+p
Jacek Opaliński

lat 43
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w środę,
9 maja 2018 r. o godz. 12.15 pożegnaniem Zmarłego
w dolnym kościele pw. św. MM Kolbe.
O godz. 13.00 nastąpi wyprowadzenie do górnego kościoła, gdzie zostanie odprawiona Msza Św. żałobna.
Po Mszy Św. ceremonia pogrzebowa odbędzie się
na Centralnym Cmentarzu Komunalnym.
Pogrążona w smutku Żona z Dziećmi i Rodzina

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

minął prawie rok a ja nadal nie mogę uwierzyć.jeszcze niedawno bawiliśmy się przed blokiem a teraz odszedłeś zostawiając żonę ,rodzinę i nas znajomych szok

ewa papierkiewicz(​sujkowska)


7yrs

Image chosen by user
<p>CHCIAŁAM ZŁOŻYĆ WYRAZY NAJSZCZERSZEGO WSPÓŁCZUCIA RODZINIE </p><p>WŁAŚNIE SIĘ DOWIEDZIAŁAM I WCIĄŻ NIE MOGĘ UWIERZYĆ ...</p><p>NIE ZNAJDUJĘ SŁÓW NA TO ABY OPISAĆ JAK BARDZO JESTEM WSTRZĄŚNIĘTA .... </p><p>OPAL, CHOLERA TO NIE BYŁ TWÓJ CZAS !!!</p><p>____________________​____________________​___</p><p><span>Ależ bolesna śmierć być potrafi!!!</span></p><p><span>Jedno pytanie, które wciąż trapi:</span></p><p><span>Czemu to właśnie teraz się stało???</span></p><p><span>Czasu tak wiele, jednak zbyt mało...</span></p><p><span>Teraz... Po wszystkim... Odszedł . Już nie ma...</span></p><p><span>Teraz... Zostały tylko wspomnienia...</span></p><p><span>Życie się kończy, nim się zaczyna,</span></p><p><span>Oddech ostatni spłynął oczyma!</span></p><p><span>Uśmiech ostatni schował do trumny,</span></p><p><span>W niej tak szczęśliwy, niemalże dumny...</span></p><p><span>Z czego potrafi śmierć się tak cieszyć??!!</span></p><p><span>W wielu przypadkach można pocieszyć:</span></p><p><span>Lecz nie jest tak łatwo dodać otuchy!!!</span></p><p><span>Pustka zostaje, telefon głuchy...</span></p><p><span>Smutek zostaje, pytań jest wiele..</span></p><p><span>Człowiek umiera... Znowu za szybko!!!</span></p><p><span>Człowiek umiera... Razem z nim wszystko..</span></p><p><span>Tylko wspomnienia po nim zostają,</span></p><p><span>Które wciąż mgliste z czasem się stają,</span></p><p><span>Których tak wiele, jednak za mało...</span></p><p><span>Znowu za szybko wszystko się stało!!!</span></p><p><span>Czasu nie było na pożegnanie...</span></p><p><span>Teraz zostaje tylko płakanie...</span></p><p>....................​​...................​.​..................​..​.................​...​.......</p><p><strong>WSPOMNIENIA POZWALAJĄ NA CHWILE SZCZĘŚCIA</strong></p><p><strong>BO MYŚLEĆ TO ZNACZY WCIĄŻ PAMIĘTAĆ</strong></p><p>--------------------​​-------------------​-​------------------​--​-----------</p><p>NIE POWIEM ŻEGNAJ ... OPAL DO ZOBACZENIA PO TAMTEJ STONIE ... MADZIA</p>

Magdalena Kurlapska


8yrs

End of content

No more pages to load