Stanisław Szymik

This was published in the following publications on 04.08.2022:
Nowa Trybuna Opolska

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci
naszego przyjaciela
doktoraStanisława Szymika
Wdzięczni za dar przyjaźni łączymy się z opuszczonymi
Żoną dr Bożeną i Córką dr Marzeną
Jadwiga i Michał z rodziną

Beach

Za prowadzenie i pomoc w czasie choroby
naszego ukochanego Męża i Ojca

Stanisława Szymika
pragniemy bardzo podziękować
Pani Ordynator Oddziału Pulmonologii,
dr n. med. Ewie Skrzypczyńskiej
i zespołowi lekarzy i pielęgniarek,
Panu Ordynatorowi SOR-u,
dr. Jerzemu Madejowi
i zespołowi lekarzy, ratowników i pielęgniarek
oraz pracownikom
Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego.
Słowa podziękowania za wsparcie i pomoc
na różnych etapach choroby kierujemy
do naszych licznych Przyjaciół,
zwłaszcza do: Pana dr. n. med. Józefa Bojki,
Pani Barbary Ryśniak, Pani dr Elżbiety Grochowskiej
oraz serdecznych Przyjaciół i Sąsiadów,
Państwa Profesorostwa Lisów.
Dziękujemy również wszystkim Przyjaciołom,
byłym Współpracownikom i Znajomym za uczestnictwo
w ostatniej drodze naszego niezapomnianego Męża i Ojca. Dziękujemy także za niezliczone wyrazy współczucia, życzliwości i otuchy.
Z całego serca dziękujemy
księdzu Profesorowi Markowi Lisowi
za piękne i godne poprowadzenie uroczystości.
Żona i Córka

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user
Wyrazy najgłębszego współczucia dla Rodziny

Wiesława i Arkadiusz Blukacz


3yrs

End of content

No more pages to load