Jan Ciszewski
This was published in the following publications on 02.01.2019:
Dziennik Bałtycki
This was published in the following publications on 02.01.2019:
Dziennik Bałtycki
Z głębokim żalem dowiedziałam się dopiero dzisiaj,
że mój serdeczny przyjaciel
ś+p
prof. Jan Ciszewski
z UG,
wybitny prawnik od ponad 40 lat,
jedna z najbliższych mi osób,
nieoczekiwanie porzuciła nasz świat.
Gdzie teraz jesteś, drogi Przyjacielu, Profesorze,
Notariuszu, Adwokacie
– z kim pójdę na kawę do Batorego albo Klifa?
Bardzo mi Ciebie brak.
Rozmawialiśmy telefonicznie dwa tygodnie temu, powiedziałeś, że jesteś chory.
Mam pretensję, że nie powiedział,
że sprawa jest tak poważna. Wybacz.
A nasza podróż do Jerozolimy? Mam teraz jechać sama?
Chciałabym gdzieś tam, w innym wymiarze
zobaczyć Go w świetnej formie.
Najserdeczniejsze kondolencje
Rodzinie i Przyjaciołom
Co za straszny cios. Spotykaliśmy się od lat
we dwójkę regularnie na kawie,
rozmowy były zawsze fascynujące, a ponad 40 lat temu jednego dnia rozpoczynaliśmy pracę na UG.
Był człowiekiem mądrym, skromnym i ambitnym, koleżeńskim, dyskretnym, kochał sport.
Bardzo mi smutno bez Niego.
Takich przyjaciół ma się na lekarstwo.
Szanujmy ich.
On był najlepszym i zawsze niezawodnym.
Prof. Jolanta Jabłońska-Bonca
ALK Warszawa
End of content
No more pages to load