Hanna Kunce - Gołębiowska

This was published in the following publications on 23.02.2018:
Dziennik Polski

Z głębokim żalem zawiadamiamy,
że w dniu 19 lutego 2018 roku zmarła

ś+p
Hanna
Kunce-Gołębiowska

Art. grafik
C złonek i aktywny działacz Sekcji Grafiki ZPAP w Krakowie
Msza św. żałobna odprawiona zostanie we wtorek,
w dniu 27 lutego 2018 roku o godzinie 9.40 w kaplicy
na cmentarzu Rakowickim, po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku,
o czym zawiadamiają pogrążeni w głębokim smutku
Córki, Brat z Rodziną
Prosimy o nieskładanie kondolencji.

Beach

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user
"Głos ciszy" Gdzieś w ciszy, gdzieś w spokoju, Twój głos wiatru szeptem szepcze, Pożegnanie, cichy jak sen, Ale w sercu mego zawsze żywe. W ciszy nocy, w szelest liści, Tam Twój ślad się snuje, Choć odeszłaś, Twój głos wiatru niezmiennie brzmi, Pożegnanie, lecz w mej duszy życie twe tli.

Roksana G.


1yr

Image chosen by user
Gdy czasem wraca przypomnienie I gryzie serce moje w ciszy, Kiedy odległe już cierpienie Jak cień mi znowu towarzyszy, Kiedy w pobliżu widząc ludzi W samotnym chcę się skryć milczeniu... A. Puszkin

Roksana Gołębiowska


2yrs

Image chosen by user
Aleksander Puszkin Gdy czasem wraca przypomnienie Gdy czasem wraca przypomnienie I gryzie serce moje w ciszy, Kiedy odległe już cierpienie Jak cień mi znowu towarzyszy, Kiedy w pobliżu widząc ludzi W samotnym chcę się skryć milczeniu, Ich słaby głoś nienawiść budzi - Wtedy uciekam w zapomnieniu Nie w kraj słoneczny, gdzie lazurów Blask świeci niewypowiedziany, gdzie ciepłe morskich wód bałwany Biją w pożółkłych biel marmurów, Gdzie laur i ciemny cyprys rosną, Pysznie żywione wieczną wiosną, Gdzie pieśń Torkwata pełna sławy, Gdzie jeszcze dzisiaj w mgle miesięcznej Powtarza echo skały dźwięcznej Wioślarza w nocną dal oktawy - Biegnę marzeniem już gotowym Na brzeg północny, zamrożony, Widzę na morzu śnieżnogłowym Wyspę otwartą na wsze strony, Posępny ostrów - brzeg wyklęty, Brusznicą zimną porośnięty, Tundrą zawiędłych traw pokryty I śniegiem mroźnych pian podmyty. Tu czasem w łódce swej dociera Odważny rybak, tutaj blisko Zmoczony niewód rozpościera I tu roznieca swe ognisko, I tu, gdy biją fale głuche, Płynie czółenko moje kruche

Roksana GOŁĘBIOWSKA


2yrs

End of content

No more pages to load