Józef Chomiczewski
This was published in the following publications on 21.11.2014:
Echo Ziemi Lęborskiej
This was published in the following publications on 21.11.2014:
Echo Ziemi Lęborskiej
Wspomnienie o Józefie Chomiczewskim
Ziutek, do dzisiaj żałujemy i nie możemy pogodzić się z tym, że odszedłeś tak nagle i szybko. Życie miałeś ciężkie. Poza dzieciństwem i błyskami radości z narodzin dzieci, była praca. A pracowałeś ciężko od 16. roku życia. Pracowałeś ciężko w pyle i gorączce korytarzy kopalnianych, w pyle i gorączce roztopionego żelaza, w zimnie i chłodzie mroźni i lodu, w deszczu i zimnie na budowach.
Kochałeś pracę, to, co robiłeś – robiłeś najlepiej, wkładałeś w to całe serce, a Twój zapał był motorem i napędem dla innych. Dawałeś z siebie wszystko. Dawałeś radość, pogodę, ciepło, a cóż otrzymywałeś?
Kochałeś Rodzinę, modliłeś się za nią, cieszyłeś się z każdego jej sukcesu i ciężko przeżywałeś porażki, a cóż za to otrzymywałeś? Wielką, bezgraniczną miłość matki, ale często chłód i obojętność, a nawet wrogość.
Kochałeś Boga. Twoja żarliwa modlitwa do Boga i do Matki Bożej może być największym przykładem wiary, nadziei i ufności w opiekę Bożą.
Całe życie lubiłeś słońce i ciepło, a odchodziłeś w ciemności i chłodzie. Zabrakło dla Ciebie odrobinę ciepła i odrobinę szczęścia. Tu na ziemi zbudowałeś to, co zdążyłeś, a teraz buduj i gotuj Bogu.
Niech dobry Bóg Wynagrodzi Tobie twój trud, da Ci to, czego nie otrzymałeś na ziemi, szczęście wieczne i miejsce w niebie.
My modlimy się za Ciebie, a Ty wstaw się u Pana Boga za nas.
End of content
No more pages to load
Ursula Maj
11yrs