Benon Marszałkowski
This was published in the following publications on 19.04.2013:
Tygodnik Kartuzy
This was published in the following publications on 19.04.2013:
Tygodnik Kartuzy
Z wielkim bólem rozstajemy się z naszym ukochanym Mężem, Ojcem i Bratem
ś+p.
Benonem Marszałkowskim
którego Dobry Bóg powołał do Siebie w sobotę 13 kwietnia 2013 roku ok. godz. 17.00 w szpitalu w Kartuzach.
Byliśmy przy Nim w chwili Jego przejścia do Domu Naszego Ojca w Niebie. Całym sercem zatopieni w modlitwie odprowadzaliśmy Go do Nieba Bram. Wierzymy, że Bóg Bogaty w Miłosierdzie przyjął Benka do Nieba z ogromną radością, wspólnie z Tymi, którzy Go poprzedzili w Drodze do Niebieskiej Ojczyzny.
W Jego imieniu i w imieniu nas wszystkich, pragniemy wyrazić swoją ogromną wdzięczność Kapłanom oraz wszystkim, którzy łączyli się z nami w żarliwej MODLITWIE o CUD UZDROWIENIA dla Niego i Dary Ducha Świętego dla WSZYSTKICH LEKARZY i PIELĘGNIAREK, którzy Go leczyli w szpitalu w Kartuzach na oddziale chirurgicznym, a zwłaszcza na oddziale intensywnej terapii, gdzie był pacjentem przez okres ponad siedmiu tygodni. Wszyscy Lekarze i Pielęgniarki spełniali swą pokorną posługę wobec śp. Benona z wielkim profesjonalizmem, zaangażowaniem, poświęceniem, a zwłaszcza z prawdziwie samarytańską Miłością. Robili naprawdę wszystko, co tylko możliwe, by ratować życie Benka. Za Ich ogromne Serca i czysto ludzką Dobroć, Delikatność i bardzo głębokie Współczucie składamy Im wszystkim jak najgorętsze wyrazy wdzięczności i modlitewnej pamięci, by Bóg Sam był dla Nich Najwspanialszą Nagrodą. Pan powołał naszego Brata, Męża i Ojca do Siebie, do wiecznej Radości, Miłości i niegasnącego Pokoju. Ten czas cierpienia i posługi był czasem swoistych Rekolekcji. Głosili je wszyscy modlący się z nami, Benek swoim milczącym cierpieniem oraz lekarze, pielęgniarki i cała Służba zdrowia swą pokorną i pełną Miłości posługą. Za to wszystko uwielbiajmy Boga, którego Święta Wola niech się spełnia we wszystkim i wobec wszystkich. Jemu Chwała i Cześć na wieki.
Rodzina Marszałkowskich i Hirt
End of content
No more pages to load