Andrzej Suliga

This was published in the following publications on 09.02.2011:
Głos Koszaliński

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że 8 lutego 2011 r. zmarł Mój Kochany Mąż, Nasz Tata, Teść i Dziadek śp. Andrzej Suliga. Ceremonia pogrzebowa rozpocznie się w piątek, 11 lutego 2011 r. o godz. 11.45 w sali ceremonialnej Domu Pogrzebowego „Wrotniewscy” przy ul. Różanej 8 w Koszalinie. Mikrobus z domu pogrzebowego na cmentarz podjedzie pod „Wejście E” ok. godz. 12.30. Rodzina.

Beach

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user
<p>Wspomnienie Andrzeja Suligi</p> <p>Znałem Cię od niepamiętnych czasów. Najpierw nauka w Technikum Łączności w Szczecinie, a potem, z marszu, razem na studia na Politechnice Szczecińskiej, i prawie sześć lat mieszkania w akademiku. Byliśmy społecznikami, a Ty nam przewodziłeś, jako Starosta Roku i Przewodniczący Rady Wydziałowej ZSP. Wszędzie nas było pełno: i na boiskach sportowych i w studenckich klubach, i gdy trzeba było czynić – w tym przecież siermiężnym dla Polski okresie - bogatszym i atrakcyjniejszym nasze codzienne, studenckie życie.<br />A potem obrona dyplomu i następnego dnia już Cię nie było. Gnało Cię do rodziny. Miałeś już żonę i syna, i nowe obowiązki, które podjąłeś z dorosłą powagą i starannością. Rozpierał Cię zawodowy entuzjazm i romantyzm inżynierskiego posłannictwa. Budowałeś i rozwijałeś nowoczesny Koszalin, miasto takich jak Ty zapaleńców. Zarażałeś swym zaangażowaniem wszystkich dookoła. Wiem to, bo spotykaliśmy się od czasu do czasu, gdy bywając w Koszalinie, korzystałem z Twojej i Twojej żony gościnności. Ostatnio w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy organizowałem tam oddział TVP i nim kierowałem.<br />Mam Cię na wielu wspólnych zdjęciach, czy to na międzynarodowym, wakacyjnym obozie studenckim w Leningradzie, czy to podczas uroczystego wręczania mi przez Ciebie i świętej pamięci Dziekana Dżemala Woronowicza dyplomu absolutoryjnego.<br />Od kilku lat, dość często, zdarza mi się przejeżdżać przez Czarne. I za każdym razem na głos wypowiadam, bezwiednie pojawiająca się myśl: tu, w naszych „szczenięcych latach”, mieszkał Andrzej Suliga. To do tego miasteczka śpieszył się na święta i na wakacje, to stąd wracał do szkoły i na uczelnię, hojnie wyposażony przez rodziców.<br />Nie lubiłeś tracić czasu na „byle co”! Byłeś pracowity, pragmatyczny i dobrze zorganizowany. Lubiłeś ludzi i byłeś im zawsze chętny do pomocy! Zostawiłeś po sobie mnóstwo trwałych śladów.<br />Non omnis moriar!</p>


15yrs

Image chosen by user
<p>Wspomnienie Andrzeja Suligi</p> <p>Mam Cię na wielu wspólnych zdjęciach, czy to na międzynarodowym, wakacyjnym obozie studenckim w Leningradzie, czy to podczas uroczystego wręczania mi przez Ciebie i świętej pamięci Dziekana Dżemala Woronowicza dyplomu absolutoryjnego, czy to na stadionie Politechniki Szczecińskiej przy ulicy Kordeckiego, na którym rozgrywaliśmy zacięte mecze z kolegami reprezentującymi inne uczelniane specjalizacje czy wydziały.</p>


15yrs

Image chosen by user
<p>Wspomnienie Andrzeja Suligi</p> <p>Mam Cię na wielu wspólnych zdjęciach, czy to na międzynarodowym, wakacyjnym obozie studenckim w Leningradzie, czy to podczas uroczystego wręczania mi przez Ciebie i świętej pamięci Dziekana Dżemala Woronowicza dyplomu absolutoryjnego, czy to na stadionie Politechniki Szczecińskiej przy ulicy Kordeckiego, na którym rozgrywaliśmy zacięte mecze z kolegami reprezentującymi inne uczelniane specjalizacje czy wydziały.</p>


15yrs

Image chosen by user
<p>Andrzej! Szkoda, że już nie pogadamy!</p> <p>Znałem Cię od niepamiętnych czasów. Najpierw nauka w Technikum Łączności w Szczecinie i pomieszkiwanie w internacie przy ul. Kaszubskiej 2, a potem, z marszu, razem na studia na Politechnice Szczecińskiej, na Wydziale Elektrycznym i prawie sześć lat mieszkania w akademiku. Byliśmy społecznikami, a Ty nam przewodziłeś, jako Starosta Roku i Przewodniczący Rady Wydziałowej ZSP. Wszędzie nas było pełno: i na boiskach sportowych – znakomicie grałeś w piłkę nożną - i w studenckich klubach, i gdy trzeba było czynić – w tym przecież siermiężnym dla Polski okresie - bogatszym i atrakcyjniejszym nasze codzienne, studenckie życie.<br />A potem obrona dyplomu i następnego dnia już Cię nie było. Gnało Cię do rodziny. Miałeś już żonę i syna, i nowe obowiązki, które podjąłeś z dorosłą powagą i starannością. Rozpierał Cię zawodowy entuzjazm i romantyzm inżynierskiego posłannictwa. Budowałeś i rozwijałeś nowoczesny Koszalin, miasto takich jak Ty zapaleńców. Zarażałeś swym zaangażowaniem wszystkich dookoła. Wiem to, bo spotykaliśmy się od czasu do czasu, gdy bywając w Koszalinie, korzystałem z Twojej i Twojej żony gościnności. Ostatnio w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy organizowałem tam oddział TVP i nim kierowałem.<br />Od kilku lat, dość często, zdarza mi się przejeżdżać przez Czarne. I za każdym razem na głos wypowiadam, bezwiednie pojawiająca się myśl: tu, w naszych „szczenięcych latach”, mieszkał Andrzej Suliga. To do tego miasteczka śpieszył się na święta i na wakacje, to stąd wracał do szkoły i na uczelnię, hojnie wyposażony przez rodziców.<br />Nie lubiłeś tracić czasu na „byle co”! Byłeś pracowity, pragmatyczny i dobrze zorganizowany. Lubiłeś ludzi i byłeś im zawsze chętny do pomocy! Zostawiłeś po sobie mnóstwo trwałych śladów.<br />Non omnis moriar!</p>


15yrs

Image chosen by user

Szkoda i żal - Leon Popielarz


15yrs

Image chosen by user

Anna i Piotr Pawłowicz


15yrs

Image chosen by user

Stasia i Józiu


15yrs

Image chosen by user

joanna , marek , zuzia krych


15yrs

End of content

No more pages to load