Alfred Kielak

This was published in the following publications on 16.09.2009:
Gazeta Lubuska

Wszystkim, którzy tak licznie odprowadzali ALFREDA KIELAKA w ostatnią podróż. Przyjaciołom, Znajomym, Współpracownikom. Wszystkim, którzy wspierali nas w tych ciężkich chwilach, Uniwersytetowi Trzeciego Wieku, Związkowi Miłośników Polesia, Polskiemu Towarzystwu Turystyczno Krajoznawczemu, Biurom Podróży i Organizacjom Turystycznym. Osobom, którym nie udało się dotrzeć, ale wspierali nas duchowo i sercem byli z nami. Wspaniałym Pracownikom Hospicjum Domowego. Serdeczne Bóg zapłać Rodzina

Beach
<p><em>...i słyszysz głos, który mówi, że z wami zostać nie mogę i widzisz rękę, co wzywa w daleką, daleką drogę...</em></p>
<p>5 września 2009 roku w najdalszą ze swoich wypraw wyruszył</p>
<h4>ALFRED KIELAK</h4>
<p>MĄŻ, BRAT, OJCIEC, DZIADEK i PRADZIADEK twardy Poleszuk, którego turystyczna Brać Pilotów Przewodników nazywała &quot;Niezatapialny&quot; Jak sam stwierdził trafiła Go torpeda. Za miesiąc skończyłby 79 lat .</p>
<p>Pogrzeb odbędzie się w sobotę, 12 września 2009 roku o godzinie 11.00 na cmentarzu komunalnym przy ulicy Żwirowej w Gorzowie Wlkp. Rodzina Msza święta żałobna odprawiona zostanie w kościele pod wezwaniem św. Józefa przy ulicy Brackiej w dniu pogrzebu o godzinie 9.00.</p>

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user

Mariola


16yrs

<p>dziś są Twoje urodziny</p> <p>Rozpoczynasz okrągłe 80 lat i po raz pierwszy nie świętujesz z nami.</p> <p>Mnie brakuje słów, ale Ksiądz Jan Twardowski ujął to najpiękniej</p> <p><em><span><strong>naprawdę można kochać umarłych<br />bo właśnie oni są uparcie obecni</strong><br />nie zasypiają<br />mają okrągły czas więc się nie śpieszą<br />spokojni ponieważ niczego nie wykończyli<br />nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi<br />nie połykają tak jak my przerażonego sensu<br />nie udają ani lepszych ani gorszych<br />nie wydajemy o nich tysiąca sądów<br />zawsze ci sami jak olcha do końca zielona<br />znają nawet prywatny adres Pana Boga<br />nie deklamują o miłości<br />ale pomagają znaleźć zgubione przedmioty<br />nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć<br />nie straszą pustką pełną erudycji<br />nie łączą świętości z apetytem<br />bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilę<br />przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem<br />ocalili znacznie więcej niż duszę </span></em></p> <p><span>Kochamy Cię Tato<br /></span></p>


16yrs

Image chosen by user

na urodziny


16yrs

Image chosen by user

żal.


16yrs

Image chosen by user

Karol


16yrs

Image chosen by user

dla Ciebie


16yrs

Image chosen by user

Maria Gonta


16yrs

<p>Minął miesiąc</p> <p><span>To nie tak miało być, Tato...</span></p> <p><span>Kiedy w czerwcu siedzieliśmy przy szpitalnym łóżku mamy, napomknąłeś, niby mimochodem:</span></p> <p><span>-<em> Na wrześniową wycieczkę chyba pojedziesz sama…</em></span></p> <p><em><span>- Mowy nie ma. Bez taty nie jadę!</span></em></p> <p><span><em>- To ja ci wezmę, i umrę…</em></span></p> <p><span>I tak zrobiłeś. Umarłeś dokładnie w dniu, w którym ta wycieczka miała się rozpocząć. Wybrałeś wyprawę, z której już się nie wraca i udałeś się na nią sam. Sam-samudzinek (lubiłeś to określenie). </span></p> <p><span>Tak wiele jeszcze mieliśmy wspólnych planów…</span></p> <p><span>Tyle nie zrealizowanych pomysłów…</span></p> <p><span>Tyle nie zadanych pytań...</span></p> <p><span>Ty wytyczasz już nowe trasy, gdzieś na Niebieskich Błoniach, a tu pozostał kalendarz pełen zaplanowanych terminów.</span></p> <p><span>Choroba zatrzymała Cię w pół kroku. Nie dała Ci żadnych szans.</span></p> <p><span>Wszystko potoczyło się błyskawicznie.</span></p> <p><span>Do dziś trudno uwierzyć i jeszcze trudniej zrozumieć.</span></p> <p><span>Nie tylko mi…</span></p>


16yrs

Image chosen by user

Teresa Karanowska


16yrs

Image chosen by user

MP


16yrs

Image chosen by user

Mariola


16yrs

Image chosen by user

gabriel gonta


16yrs

Image chosen by user

gonta gabriel


16yrs

Image chosen by user

Mariola


16yrs

Image chosen by user

gabriel gonta


16yrs

Image chosen by user

KM


16yrs

Image chosen by user

Mariola


16yrs

Image chosen by user

Irena


16yrs

Image chosen by user

Tomasz


16yrs

Image chosen by user

Krzysiek


16yrs

Image chosen by user

Mariola


16yrs

Image chosen by user

Ireneusz


16yrs

Image chosen by user

Urszula O.


16yrs

Image chosen by user

Zdzisław W.


16yrs

End of content

No more pages to load