Jan Dubielewicz
Opublikowane w następujących tytułach w dniu: 26.02.2016
Express Bydgoski
Opublikowane w następujących tytułach w dniu: 26.02.2016
Express Bydgoski
JAN- dziecko Syberii, kresowiak zza Buga
(ziemie odzyskane – to ojczyzna druga).
Wnuk „kułaka” Antona, z ziemią za pan brat:
na działce się krzątał, z upraw, plonów swych – rad.
Syn Franka, jak ojciec – z anielską naturą
i – jak ojciec – niezmiennie ze szczupłą posturą.
Człek dobry, uczynny (że przyłóż do rany),
przez swoich, obcych, starszych, młodszych lubiany.
„Najlepszy przyjaciel” wnucząt, idol córki
(o czym świadczą wcześniejsze Mirki laurki).
Nigdy nie bluźnił, nie pyskował, nie gderał,
za to: pomagał, opiekował się, wspierał.
Cierpliwy, spokojny, uległy (do czasu).
Bardzo lubił chodzić na grzyby do lasu.
Złota rączka i majster klepka (po Franiu),
poza kuchnią, każdemu sprostał zadaniu.
Nasza największa w życiu WYGRANA:
mieć Męża, Tatę, Dziadziusia – JANA.
25 lutego 2016 r. odszedł po dzielnie toczonej, ale przegranej walce z nowotworem, po cierpieniach znoszonych z pokorą
Ś+P
Jan Dubielewicz
ur. 8.04.1937 r. na Syberii
Najukochańszy Mąż, Tato, Teść, Dziadek i Pradziadziuś, Życzliwy, Pracowity i Dobry Człowiek, Nasz Anioł, Ktoś Niezastąpiony
pogrążeni w wielkim żalu żona Cecylia, syn Mariusz z dziećmi, córka Mirka z mężem, córkami i ich rodzinami
Msza św. odprawiona zostanie 29.02.2016 r. o godz. 12.00 w kościele św. Mikołaja w Starym Fordonie. Po mszy św. odbędzie się pogrzeb przy ul. Piastowej w Starym Fordonie.
Dziękuję Ci, KOCHANY TATO, za wszystko
Mirka
Koniec zawartości
Nie ma więcej stron do wyświetlenia
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l
10 l