Maria Goldberg

This was published in the following publications on 31.08.2010:
Dziennik Łódzki

<p>Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 28 sierpnia 2010 r. zmarła<br />Maria Goldberg<br />Pogrzeb odbędzie się 31 sierpnia br. (wtorek) o godz. 14.30 na cmentarzu żydowskim przy ul. Brackiej.<br />Pogrążone w smutku<br />Córka z mężem i Wnuczka z mężem</p>

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 28 sierpnia 2010 r. zmarła
Maria Goldberg
Pogrzeb odbędzie się 31 sierpnia br. (wtorek) o godz. 14.30 na cmentarzu żydowskim przy ul. Brackiej.
Pogrążone w smutku
Córka z mężem i Wnuczka z mężem

Beach

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user

Małgosia, Marek,Zuzia, Michał


15yrs

Image chosen by user
<p>Wspomnienie mamy</p> <p>Gdy wczoraj kręciłam się bezradnie po domu mamy, chodził mi ciągle po głowie wiersz Szymborskiej „Kot w pustym mieszkaniu”:</p> <p>Umrzeć - tego nie robi się kotu.</p> <p>Bo co ma począć kot</p> <p>w pustym mieszkaniu.</p> <p>Wdrapywać się na ściany.</p> <p>Ocierać między meblami.</p> <p>Nic niby tu nie zmienione,</p> <p>a jednak pozamieniane.</p> <p>Niby nie przesunięte,</p> <p>a jednak porozsuwane.</p> <p>I wieczorami lampa już nie świeci.</p> <p>…</p> <p>Coś się tu nie zaczyna</p> <p>w swojej zwykłej porze.</p> <p>Coś się tu nie odbywa</p> <p>jak powinno.</p> <p>Ktoś tutaj był i był,</p> <p>a potem nagle zniknął</p> <p>i uporczywie go nie ma.</p> <p>…</p> <p>Mama była tradycyjną „kurą domową”, która poświęciła swoje życie rodzinie: prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci.</p> <p>Wydawałoby się że jestem od niej zupełnie inna, myślę jednak że wbrew pozorom bardzo dużo cech po niej odziedziczyłam. Czasem znajomi, którzy nie widzieli mnie przez wiele lat ze zdziwieniem komentują, że wyglądam dokładnie tak jak mama wygłądała gdy była w moim wieku. To dobrze, bo mama była bardzo piękną kobietą i byłabym wdzięczna jeśli udało mi się odziedziczyć choć kropelkę jej uroku. Wiem za to napewno, że tak jak ona umiem się cieszyć życiem; lubię śpiewać i tańczyć i śmiać się w głos. Tak jak ona łatwo nawiązuję kontakt z ludzmi. Tak jak ona jestem leśnym stworzeniem, dla którego długie spacery wśród drzew są źródłem wewnętrznego spokoju i radości.</p>


15yrs

Image chosen by user
<p>Wspomnienie mamy cd.</p> <p>Mimo że przez całą młodość z ogromnym wigorem zwalczałam jej próby kształtowania mojego życia, jednak w rzeczywistości mama miała ogromny wpływ na wybory których dokonywałam. To <strong>jej</strong> zamiłowanie do muzyki spowodowało, że znalazłam się w szkole muzycznej; dzięki <strong>niej</strong> pokochałam muzykę i w rezultacie wybrałam zawód muzykologa, zawód który codziennie przynosi mi ogromną frajdę i satysfakcję. To moja tradycyjna, pozornie niefeministyczna mama powtarzała: córeczko musisz się kształcić—kobieta powinna mieć zawód i być niezależną.</p> <p>Mama kochała swoją rodzinę ponad wszystko: męża, syna, córkę, i jej oczko w głowie, wnuczkę Helenkę. Ale też okazywała ogromną szczodrość ducha wobec innych osob. Nawet dziś są wśrod nas osoby które mogą opowiedzieć o tym jak im pomagała, jak przygarnęła je do serca, do swojej rodziny.</p> <p>W mamie odchodzi nie tylko pojedyncza osoba, ale też i cały świat, którego ona była jedną z ostatnich przedstawicielek: przedwojenna, Żydowska Łódź. To że ja, moj mąż, oraz mamy wnuczka z mężem <strong>możemy</strong> ją pożegnać jest szczególnym przywilejem, gdyż jej samej nie było dane żegnać swoją mamę, siostry i braci, którzy zginęli w Łódzkim Ghetcie i w obozach; nie mogła też osobiście pożegnać syna który umierał daleko od niej, na emigracji w Danii. Myślę że w ubiegły Szabes oni na nią czekali i witali ją, gdyż odeszła spokojnie, cicho, z promiennym uśmiechem…. jakby z radością idąc w stronę tych za którymi przez tyle lat tak bardzo tęskniła.</p> <p>Dziękuję Ci mamo. Teraz <strong>my</strong> będziemy za Tobą tęsknić.</p> <!--filtered-->


15yrs

Image chosen by user

Helene Goldberg


15yrs

Image chosen by user

David Richards


15yrs

Image chosen by user

Zuzia


15yrs

Image chosen by user

Łucja Herszkowicz


15yrs

Image chosen by user

Hanny and Itzik


15yrs

Image chosen by user

Maria Goldstein


15yrs

Image chosen by user

Halina Goldberg


15yrs

Image chosen by user

Halina Goldberg


15yrs

End of content

No more pages to load