Adam Pikuła

This was published in the following publications on 05.03.2013:
Dziennik Łódzki

Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że dnia 3 marca 2013 r. odszedł od nas w wieku 33 lat nasz ukochany Syn, Brat, Wnuk i Przyjaciel ś+p Adam Pikuła technik dentystyczny i absolwent Uniwersytetu Medycznego w Łodzi Ceremonia pogrzebowa odbędzie się w dniu 6 marca br. (środa) o godz. 14.15 na cmentarzu rzymskokatolickim pw. św. Franciszka w Łodzi przy ul. Rzgowskiej 156. Pogrążeni w bólu Rodzice, Brat i Dziadkowie

Beach

Write a greeting

You can add a video, upload an image or light a candle.

Please enter a message

Insert a link from YouTube

You can go to a video on YouTube, copy the URL and paste it in the box below.

The video will be displayed on your comment, allowing others to play it.

Please insert a link from YouTube

FileName

Please upload an image
Select file from your computer or drag and drop it here.
The file size must not exceed 8 MB and must be one of the following formats: .jpg,.jpeg,.png,.gif
Please select a candle

Get notified

Enter your email below if you would like to be notified when a greeting is posted on this memorial page.

Image chosen by user

Skarbkowi


12yrs

Image chosen by user

ktos kto modli sie za Ciebie


12yrs

Image chosen by user

koleżanka


12yrs

Image chosen by user

L


12yrs

Image chosen by user

Andrzej Dmowski


12yrs

Image chosen by user

Anna Trabska


12yrs

Image chosen by user

gosc


13yrs

Image chosen by user

kolega


13yrs

Image chosen by user

Anna Trabska


13yrs

Image chosen by user

mama


13yrs

Image chosen by user

Wieczne odpoczywanie


13yrs

Image chosen by user

gosc


13yrs

Image chosen by user

Michał Rykała


13yrs

Image chosen by user

na zawsze Twoja Madzia


13yrs

Image chosen by user

daniel


13yrs

Image chosen by user

mama


13yrs

Image chosen by user
<p>Adasiu, spotkam Cie chwilke i zawsze Cie bede pamietac..</p> <p>..jako przyjaciolka Twej Mamy. Wlasnie taki byles jak Twa Mama Cie opisuje.</p> <p>Miales takie cieplo, serdecznosc, prostote i te Dusze ciepla, piekna, ktora promieniala dla wszystkich ,ktorzy Cie spotkali.</p> <p>Bo dlaczego my wciaz zyjacy nie wiemy jak to jest i czy jest. ..;</p> <p>ale jest bo dlaczego spotkajac Cie chwilke, obca wreszcie "pani", kolezanka Twej Mamusi z lat szkolnych tak mocno zapamietalam Ciebie i te chwile, gdy zamienilismy dwa slowa.</p> <p>Przepraszam, nie jestem rodzina i wpisuje sie tu na tej tak prywatnej stronie.</p> <p>No ale musze, bo kocham Twa Mame i jakas ciepla aura otaczala Ciebie i Ewe.</p> <p>Cierpie z Wami.</p> <p>I to tak trudno pisac i mowic, zeby nie za duzo i nie za malo.</p> <p>No ale musze bo wierze, ze bedziesz szczesliwy na tych lakach zielono niebieskich;</p> <p>i Ty Ewo tez znajdziesz ukojenie po malutku, cieszac sie,ze mialas szczescie byc z tak wspanialym, pieknym, madrym, dobrym Czlowiekiem jak Adas Twoj Syn.</p> <p>Adasiu modle sie za Ciebie na moj sposob z calego serca....; i Ewo za Twoj spokoj i sile , ktorej potrzebujesz.</p> <p>I wszystkim bliskim zycze ukojenia powoli, pomalutku jak fale , ktore zburzone czasem, ukajaja nas swym kolysaniem.</p> <p>Boze daj Adamowi to Szczescie i cieplo od slonca, ktorym sam byl za zycia slonecczny zawsze tu na ziemi.</p> <p>Spoczywaaj w Spokoju!!!!</p> <p>Wieczny Odpoczynek Racz Mu Dac Panie!!!</p> <p>Sercem z Wami zawsze, Lucy B</p>


13yrs

Image chosen by user

Lucy


13yrs

Image chosen by user
<p>Pożegnanie Adasia</p> Adasiowi Dla jednych ceremonia pogrzebowa, to symboliczne pożegnanie garstką ziemi, dla innych dziwne uczucie w gardle, że taki młody, że jeden z nas, że jeszcze mógł coś zrobić, założyć rodzinę, dochować się dzieci, potem wnuków. Adam nie zdążył. Zwyczajnie, po ludzku nie dostał tej szansy, jaką mają inni, bardziej szczęśliwi, a może po prostu mniej potrzebni tam, po drugiej stronie, w przestrzeni, która mieści się gdzieś z tyłu fotografii, miejscu, którego nie możemy dostrzec, bo potrafimy patrzeć tylko oczami? Po prostu nie było mu dane. Nie zestarzał się z godnością, nie obejrzał kolejnego meczu ukochanej Barcy, nie pogadał z dziewczyną o planowanych wakacjach, nawet choć raz nie podzielił się jajkiem Wielkanocnym stole z Matką i Bratem w jej nowym domu. Nie zdążył. Przeszedł na inną stronę nagle, zatrzymał się w pół zdania - zupełnie jak ktoś, kto szedł nad rzeką i stanął zauroczony wodospadem. Pewnie stu innych przechodniów nawet nie zwróciłoby uwagi na ten kawałek mokrego zwykłego kamienia od których zaczyna się tęcza. Ale Adam poszedł za światłem. Ba, nie zdążył założyć ulubionego śnieżnobiałego T-Shirta czy posprzątać jak zwykle w kuchni na błysk Może gdzieś na półce w pracy zostawił nie dokończone czyjeś mosty i protezy. Zapomniał o swoich ukochanych pająkach, nie pogłaskał na pożegnanie Nikodema. Zostawił marzenia... Jakie mogły być? Pewnie zwyczajne, ludzkie, o wielkiej rybie, synu, który byłby podobny do niego, może o zamianie samochodu na odrobinę młodszy, wycieczce do fajnego miejsca na ziemi.... Tak, tego Adam nie zdążył. Zwyczajnie, nie było mu dane. Ale z drugiej strony zdążył być przyzwoitym, serdecznym człowiekiem. Dobrym Synem, bratem, chłopakiem, kompanem.. Zdążył być KIMŚ dla każdego z nas tu obecnych, którzy znali go dłużej lub krócej, którzy będą opowiadać o nim, że tak naprawdę to nigdy do końca nie odszedł, że zostawił ślady, miejsca, pamięć. Chociażby o tym, że nawet w tej ostatniej drodze zgodnie ze swoją wolą podzielił się organami ratując czyjeś życie. To nieprawda, że śmierć jest morzem piasku, Van Gogh umierając namalował kruki na łanem zboża. Spokojny letni dzień i myśli, które rodzą się na płótnie jak czarne ptaki. Wszystko co Adama jest teraz spokojne jak łan letniego zboża. To w nas rodzą się czarne ptaki żalu. Ale jak może być inaczej, kiedy patrzymy na rozpaczającą Matkę, schorowaną Babcię, która przyjmuje na siebie kolejne ciosy...Brata, czy pogrążoną w smutku dziewczynę i przyjaciół. Pewnie przyjdzie taki czas, kiedy te myśli odejdą, pozwolą się zastąpić dobrym wspomnieniem ale póki co na facebooku pozostanie po nim zdjęcie, które sam sobie wybrał. Nie widać tam twarzy. Deszcz odbija się o deski pomostu, a On sam kuca nad wodą z wędką. Podpisał – lubię te klimaty. W tym zdjęciu jest taki jak w życiu, sympatyczny, swojski, normalny.. bez całego tego zadufania i blichtru. Takiego go zapamiętamy. I tylko szkoda, że odleciał zupełnie jak młody ptak, pozostawiając po sobie rozdarte gniazdo. Niech odpoczywa w pokoju.


13yrs

Image chosen by user

mama


13yrs

Image chosen by user

Ewa Leszczyńska


13yrs

Image chosen by user

Szymaś


13yrs

Image chosen by user

Braciak z Bratowa


13yrs

Image chosen by user

na zawsze Twoja Madzia


13yrs

End of content

No more pages to load